Alina Szapocznikow. Czytanie performatywne
INFO
Miejsce
Kolektyw Szechiny i Muzeum Sztuki zapraszają na czytanie performatywne Szukała do przodu na podstawie listów i biografii Aliny Szapocznikow.
Czytanie odbędzie się w ms2 (ul. Ogrodowa 19) w kawiarni "Awangarda" na I piętrze o godz. 18.00. O 17.30 zapraszamy na oprowadzanie kuratorskie trasą rzeźb Aliny Szapocznikow znajdujących się w kolekcji ms2 (m.in. "Trudny wiek", "Portret wielokrotny"), które poprowadzi Małgorzata Wiktorko.
Wydarzenie jest połączone ze spotkaniem z Markiem Beylinem, autorem biografii Aliny Szapocznikow Ferwor. Życie Aliny Szapocznikow (Wydawnictwo Karakter) oraz Katarzyną Szotkowską-Beylin, redaktorką listów Aliny Szapocznikow Kroją mi się piękne sprawy. Listy Aliny Szapocznikow i Ryszarda Stanisławskiego 1948-1971.
Alina Szapocznikow to jedna z najwybitniejszych i najoryginalniejszych artystek XX wieku. W jej pracach rzeźbiarskich dominuje problematyka egzystencjalna i cielesna, zwłaszcza skoncentrowana na ciele kobiety. Początkowo tworzyła pełne ekspresji, rzeźby figuralne (Pierwsza miłość 1954, Ekshumowany 1956, Maria Magdalena 1957–1958). Od 1963 roku w Paryżu korzystała już z nowych technologii rzeźbiarskich - m.in. mas plastycznych, cementu, żywic syntetycznych, dzięki którym tworzyła „rzeźbiarskie odciski" własnego ciała.
W ostatnich latach życia artystka stworzyła po raz pierwszy w sztuce światowej cykl NOWOTWORY - ekspresyjne rzeźbiarskie „portrety" guzów nowotworowych, syntezę biologicznej destrukcji ciała oraz ZIELNIK - trzynaście odcisków ciała syna artystki, symbolicznych śladów przemijania.
Rzeźby Aliny Szapocznikow znajdują się w kolekcji sztuki nowoczesnej ms2.
Rysiu, Rysieńsku
Chciałam zrobić rzeźbę pielęgniarki. Bez tego wszystkiego, w co zwykle się ją obleka. tj. "poświęcenie", "czułość", "łagodność" itd. To bardzo romantyczny balast. (...) Postać taka, która by kojarzyła wszystkie cechy pielęgniarki - kobiety opiekującej się chorymi, postać symbolizująca i typująca pielęgniarkę to przepiękny temat. Ale...aby postać ta była typowa, musi przedstawiać pielęgniarkę w jakimś charakterystycznym dla niej ruchu przy wykonywaniu swej pracy.I wtedy właśnie rzeźba odbiera jej powagę.Ruch zabija jej monumentalną dostojność.(...) ale wszystkie spekulacje w głowie są do dupy, jak się zacznie komponować, to dopiero się widzi, co ma sens, a co nie, i tyle razy niszczy się i przerabia, aż obraz będzie odpowiadał wyczutej prawdzie.
- Szapocznikow do Stanisławskiego, 25 października 1949 roku, Kroją mi się piękne sprawy. Listy Aliny Szapocznikow i Ryszarda Stanisławskiego 1948-1971.