W kalejdoskopie utopii Stanisława Czycza - wykład Dariusza Pachockiego

INFO

Miejsce

ms², Ogrodowa 19, sala audiowizualna

Czas

29.11.2017

29 listopada 2017, środa, godz. 18:00

Wykład będzie dotyczył utopijnego projektu Stanisława Czycza, który polegał na próbie zapisu "wszystkości", jednoczesności zdarzeń i impulsów. Kontekstem rozważań będzie malarstwo Andrzeja Wróblewskiego.

Pisarz, malarz i reżyser. Trzy artystyczne indywidualności połączone we wspólnym projekcie. Miał nim być film o tragicznie zmarłym (podczas wyprawy w Tatry) Andrzeju Wróblewskim. Jego biografia miała stanowić literacką pożywkę dla Stanisława Czycza, który od Andrzeja Wajdy dostał zlecenie na napisanie scenariusza. Wajda był kolegą Wróblewskiego z czasu studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, wraz z nim współtworzył Grupę Samokształceniową. Film miał być rodzajem hołdu i próbą wydobycia kolegi z zapadliska milczenia. Zachowały się listy Andrzeja Wajdy do Czycza, które zdają sprawę z przebiegu artystycznego przedsięwzięcia. Jeden z pierwszych pochodzi z 22 sierpnia 1975 r.:

[...] o filmie z Wróblewskim jako tytułowej postaci myślałem od zawsze. Oczywiście to nie ma być ktoś jak on, ale on sam, bo czymże zastąpię Jego malarstwo, które będzie tematem, uzewnętrznieniem myśli, namiętności, sprawy. Ma to być również pierwszy film o latach 50-tych – nostalgiczny i straszny. Rzecz o naszej młodości. O Krakowie Nowej Huty i kapistów – i o partyjnej działalności Andrzeja, która siała postrach wkoło. [...].

Potrzebuję takiego tekstu (celowo piszę tekstu a nie scenariusza) – bo o myśl, sytuacje a przede wszystkim postacie tu idzie – kino umiem robić sam. Potrzebuję takiego opowiadania jak And i Pan tylko może to dla mnie napisać. Niech to będzie zwarta wokół kilku postaci opowieść. Ze sceną śmierci Andrzeja. Coś bezwzględnego jak Jego malarstwo. [S. Czycz, Arw - listy, „Twórczość” 2006, nr 10, s. 93.]

Zatem Wajdzie chodziło o tekst, który byłby dopiero bazą dla scenariusza i który mógłby na swoje potrzeby przetworzyć, dostosowując do własnego wyobrażenia o projekcie. Otrzymał jednak coś zupełnie innego. Czycz stworzył polifoniczny poemat pt. Arw. Składały się nań kolumny tekstu, odpowiadające poszczególnym składnikom filmowych warstw. Zgodnie z pierwotnym zamierzeniem trzon całości stanowiło malarstwo Wróblewskiego, który trafił na karty utworu i jako A. Wr. Z innym bohaterem tekstu prowadzi dialog na temat sztuki współczesnej.

Stanisław Czycz – realizując zamówienie Wajdy – doznał „dość poetyckiego zobaczenia”, które zaowocowało utopijnym pomysłem zapisania jednoczesności dziania się. Dlatego też w galerii, która jest miejscem akcji – dzięki poszczególnym pasmom tekstu – jednocześnie słyszymy muzykę wydobywającą się z głośników; głos przewodnika, czy rozmowy gości. W sposób szczególny Czycz operował kolorami, które były bezpośrednią aluzją do twórczości Wróblewskiego.

Niestety, pomysł okazał się jednocześnie literacką utopią oraz scenariuszową katastrofą. Wajda zrezygnował ze współpracy z Czyczem, film o Wróblewskim nigdy nie powstał. Jednak nowatorskie, czy nawet ekstrawaganckie podejście pisarza do łączenia literatury z malarstwem jest na tyle interesujące, że warto poświęcić temu zagadnieniu odrobinę uwagi. Lektura utworu Czycza wymaga wysiłku i wykroczenia poza czytelnicze przyzwyczajenia. Jednak wykreowana przez pisarza literacko-malarska rzeczywistość jest tego warta.

dr hab. Dariusz Pachocki – autor prac naukowych oraz artykułów z zakresu krytyki tekstu, krytyki literackiej i literaturoznawstwa. Opublikował książkę Stachura totalny (2007). Edytor dzieł Edwarda Stachury, Józefa Czechowicza, Bolesława Leśmiana, Stanisława Czycza, Władysława Broniewskiego. Za działalność edytorską dwukrotnie uhonorowany "Feniksem" przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich oraz Medalem Prezydenta Miasta Lublin. Stypendysta: Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Fundacji Kościuszkowskiej.

 

Galeria

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.