Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /system_cg2_1-0/_www/msl/views/functions/banery-lewa-kolumna.php on line 3

Noc nie jest wystarczająco ciemna - podsumowanie

Noc nie jest wystarczająco ciemna to projekt artystyczny zrealizowany na terenie Łodzi przez Tomasza Koszewnika oraz zaproszonych muzyków - Piotra Gwaderę, Olę Kozioł, Martę Kulę, Sławasa Lewego, Michała Rupniewskiego i Pawła Sokołowskiego - w ramach drugiej edycji konkursu Wspólny projekt, organizowanego przez Muzeum Sztuki w Łodzi i Fundację Sztuki Polskiej ING.

Podczas trwania projektu (29 października – 19 listopada 2014) odbyło się pięć koncertów: w prywatnych mieszkaniach, sali prób oraz w hotelu. Słuchaczami byli przede wszystkim nieświadomi udziału w artystycznej akcji mieszkańcy oraz przypadkowi przechodnie. Dokumentacji filmowej podjęli się Bartosz Górka (obraz) oraz Artur Walaszczyk (dźwięk). Jej fragment można obejrzeć na kanale Muzeum Sztuki na portalu Vimeo:

Dokumentacja filmowa

Projekt odwoływał się do tematu tegorocznej edycji konkursu, którym była intymność – rozumiana jako to co osobiste, prywatne, ukryte, ale równocześnie współdzielone. W zwycięskim projekcie kluczowy stał się dźwięk, który posłużył do zbudowania splątanej siatki intymnych relacji. Koncerty odbyły się za zamkniętymi drzwiami pomieszczeń, do których publiczność nie miała wstępu, w prywatnych mieszkaniach (Sławas Lewy, duet Michał Rupniewski i Pawłe Sokołowski oraz Ola Kozioł), pokoju hotelowym (Marta Kula) oraz sali prób (Piotr Gwadera). Uczestnicy mogli „podsłuchiwać” koncert zza drzwi, z korytarza, klatki schodowej, zza okna lub z innego pomieszczenia.

 „Już w trakcie pierwszego koncertu okazało się, że projekt realizuje się w spotkaniach, rozmowach - podsumowuje akcję współpracująca z Tomaszem Koszewnikiem kuratorka Muzeum Sztuki Katarzyna Słoboda. - Każda z sytuacji budowała inny nastrój. Tropienie dźwięków w okolicach ulicy Gdańskiej 19, mijanie się  na chodniku pod oknami czy na klatce schodowej kamienicy, przesiadywanie pod drzwiami czy na strychu spowodowało rozproszenie się uczestników. Uczestnicy koncertu w prywatnym domu-bliźniaku przy ulicy Częstochowskiej (w głębi osiedla Widzew) skupieni byli wokół stołu, na którym podawano sernik i herbatę w filiżankach. (…) Ludzie jednak szybko przestawali koncentrować się na nasłuchiwaniu dźwięków, tropieniu koncertu, oddawali się rozmowom ze znajomymi lub dopiero co poznanymi ludźmi, początkowo o sytuacji w której się znajdują, ale bardzo szybko rozmowy zbaczały na inne tory. Automatycznie włączyliśmy tę zmianę akcentu w treść projektu. Jego dynamika miała w naszym zamyśle tropić, a nie projektować intymne relacje w sztucznie zaaranżowanej sytuacji. (…) Jednym z przewidzianych elementów była nuda, która szybko wkradła się zarówno w wykonanie, jak i percepcje dźwięków. To dzięki nudzie, jak napisał Tomasz Koszewnik, <<„rzeczywistość staje się doskonale zwyczajna”>>. (…) Okazała się ona być motorem do budowania innych relacji, chwytania się przypadkowych rozmów i rozmówców. Treścią projektu nie była więc wyłącznie muzyka czy nawet dźwięki. Istotna stała się zwyczajność spotkania i nieuchwytna intymność przypadkowych, niezamierzonych relacji”. 

Podsumowanie kuratorskie Katarzyny Słobody

';

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.